Rozłożyliśmy się na trawie pokrytej rosą. Gwiazdy miały się pokazać między godziną 1.30 a 4.00. Leżeliśmy sobie na kocykach, rozmawialiśmy, śmialiśmy się zajadając czekoladę i popijając tanimi trunkami z monopolowego ;P. Na szczęście chmury nie zasłaniały na widoku. Wypatrywaliśmy 'rys' na niebie, każdą witając okrzykiem radości.
Było Magicznie przez duże M. ;)
Miałam trzy życzenia i wszystkie trzy zostały 'wypowiedziane'.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz